Międzygatunkowa rodzina
Psie zdrowie

Przepis na ciasteczka dla psów – alergików

Domowe ciasteczka bezglutenowe z indykiem i gruszką.
Nie mogę korzystać z większości przepisów na domowe ciastka dla psów, ponieważ Milka jest uczulona na zboża zawierające gluten, takie jak pszenica, jęczmień, żyto. Z kolei kupne ciastka i treserki bezzbożowe są zazwyczaj trudno dostępne i/lub drogie, co odbija się na naszym portfelu, jako że z Milką ćwiczymy Rally-O i nagródek schodzi nam co niemiara (bokser zdolny, to i wcina sporo dobrego, wiadomka:) ).

Po wpisaniu w wyszukiwarkę „ciasteczka bezzbożowe dla psa” niestety nie znalazłam żadnego przepisu. W związku z tym postanowiłam stanąć na wysokości zadania i samej ogarnąć przepis na pysznościowe ciacha, które nikogo z nas nie uczulą. Inspirację zaczerpnęłam z magazynu Westwing (do biura którego można przyprowadzać psy), gdzie znalazłam fantastyczny przepis na „psie gruszki”.

W oryginalnym przepisie wykorzystano mięso mielone z dziczyzny, które zamieniłam na mielone z indyka i mąkę gryczaną, którą u mnie zastąpiła mąka ryżowa. 

a_MG_4760

Składniki:

  • 0,5 kg mięsa mielonego z indyka
  • 1-2 sztuki gruszki
  • 0,5 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 szklanka mąki ryżowej
  • 4 łyżeczki alg

Zauważcie, że w przepisie nie ma ani oleju, ani jajka – szok!

Krok nr 1

Z gruszki wykrawamy pestki (są szkodliwe dla psów) i odcinamy ogonki. Blendujemy do uzyskania jednolitej masy.

_MG_4769

Krok nr 2

Wszystkie produkty mieszamy w misce i ugniatamy, aż składniki się dobrze połączą, a ciasto uzyska elastyczność. O dziwo masa łatwo się rozrabia, a co najważniejsze nie przykleja się do podłoża, więc nie trzeba podsypywać mąką. Czystość zachowana!

Krok nr 3

Formujemy małe kuleczki. Robota bardzo ZEN – człowiek po prostu miętoli to ciasto w dłoni i stara się zrobić kulki tej samej wielkości. W czasie tych zmagań ma czas na głębokie przemyślenia nad swoim życiem. Uwaga na szarżujące boksery.

Krok nr 4

Kiedy już zaakceptujemy swoją porażkę i uznamy, mimo okrzyków wewnętrznego krytyka, że nie damy rady zrobić wszystkich kulek tej samej wielkości, wkładamy je do piekarnika rozgrzanego do 140 stopni Celsjusza na 40 minut. Po wyjęciu dobrze jest je zostawić do wyschnięcia.

Kuba: Zosia, jak to pachnie! Zrobisz mi takie mięsne ciasteczka?

Voila! Gotowe ciasteczka są wielkości orzechów laskowych. Są miękkie, uginają się pod naciskiem, po przekrojeniu przypominają małe bułeczki. Powiem szczerze, że pachną tak naturalnie, że sama spróbowałam jednego. Gruszka i algi robią całą robotę. Za-je-bis-te. Smacznego :D

A Wy czasem coś pieczecie dla psiaków? Wasze psy też mają alergie?

Wpis powstał we współpracy z marką Westwing.

You Might Also Like...

12 komentarzy

  • Reply
    Niuchacz
    12 lutego 2016 at 18:31

    ohooo! czuje pichcenie na jutro!

    • Reply
      Zosia od pieswwarszawie.pl
      13 lutego 2016 at 09:30

      yes yes yes :D plusem jest to, że szybko się robi i szybko sprząta. wyłączając moment „kulania”, to jest najbardziej uciążliwa robota w całym tym przepisie

  • Reply
    Miczelski
    12 lutego 2016 at 18:43

    Swego czasu robiłam dla psów ciastka serowe i A. ciągle im je podjadał :P W sumie, nic tam nie ma co mogłoby zaszkodzić :D
    Przepis świetny, trzeba będzie kiedyś wypróbować!

  • Reply
    kalyna
    12 lutego 2016 at 19:58

    Mi już się odechciało piec psich ciastek.

    Bo jednak nie było mega szału, a roboty przy tym co niemiara. Obecnie jako smaczki mamy karmę rybną i psiaki są zadowolone. Choć wiadomo, najlepsiejsze to surowe/suszone mięsko ;)

  • Reply
    Moje Życie z Owczarkiem
    12 lutego 2016 at 20:46

    Będziemy robić :D Jakie algi dajesz? Spirulina chyba będzie najlepsza, czy masz jakiś specjalny glonik? Ja się cieszę, że Donner nie ma problemów z glutenem, wystarczy, że nam wszystkim pani doktor zabroniła jego spożywanie… ale tak się żyć nie da, więc łamiemy zasady, choć się ograniczamy.

    Ps: Chyba i ja coś niedługo wrzucę z naszych psich gotowań/wypieków, bo widzę kreuje się nowy trend: Dog Chef. Trzeba podążać za innymi, ale tak bardzi mi sie nie chce czyścić aparatu z ciasta… nie wiem jak Ty to zrobiłaś, ze masz tak czysto. U mnie zawsze to wyglada, jakby coś w kuchni wybuchło… Ale i tak najlepiej wychodzę na tym, że suszę poprostu mieso w piekarniku jako smaczki treningowe. A ciasteczka od święta, albo na prezent dla psów znajomych psiarzy :P

    • Reply
      Zosia od pieswwarszawie.pl
      13 lutego 2016 at 09:29

      Ja akurat mam taki glonik, który im dodaje do jedzenia barfowego – „Wodorosty algi” od Lunderlandu, ale myślę, że spirulina, czystek lubi inne ziółko będzie równie fajnym dodatkiem.
      Ja zaprzęgnęłam (jezu, jest takie słowo?) do robienia zdjęć nadwornego fotografa, Kubę, jakbym miała robić sama to by mi to zajęło miliony lat świetlnych, a i tak pewnie bym cykała koniec końców foty z telefonu. Aczkolwiek to ciasto jest serio jakieś niebrudliwe, dlatego to tak wygląda. Nawet nie musiałam podsypywać mąką! Suszone mięsko – true story, najłatwiej. Muszę do tego wrócić, ach <3

  • Reply
    marieanne
    13 lutego 2016 at 07:20

    Moje psy nie są alergikami na szczęście (tfu tfu!), ale przepis zachowuję i wypróbuję.
    Co prawda rozmiar ciastek które zrobiłaś jak dla mnie ogrrrrromny :D ale spoko, wykulamy (uwielbiam to słowo, kojarzy mi się z lepieniem klusek śląskich – również bardzo zen) mniejsze :)

    Śledzie pozdrawiają!

    • Reply
      Zosia od pieswwarszawie.pl
      13 lutego 2016 at 09:06

      No wieeeeeeem, że ogromny, ale byłam przerażona perspektywą niechybnej śmierci głodowej jeśli miałabym robić maleńkie, prawilne ciasteczka. Świruję przy robocie typu ZEN jeśli wiem, że mam jeszcze dużo pracy przed sobą danego dnia.

  • Reply
    Życie z Psem
    21 lutego 2016 at 12:59

    Nam akurat z przepisów Westwinga najbardziej podobały się ciasteczka marchewkowe. Uczulenie na gluten to nieciekawa sprawa, więc nie zazdroszczę. Legion zjada wszystko i problemów raczej nie miewa.

  • Reply
    Jak nagradzam Milkę zabawką? - Pies w Warszawie
    12 marca 2016 at 12:56

    […] zawracaniem głowy i łączy się z dużym nakładem czasu. Nie zawsze mam chwilę, żeby upiec ciastka dla alergików, a smakołyki od Boscha „Fruitees”, które mają dobry dla nas skład i nie kosztują […]

  • Reply
    Anna
    14 grudnia 2016 at 14:47

    Moja Molly uwielbia te ciasteczka – dla nich zrobilaby wszystko (idealnie sprawdzaja sie podczas treningow). Mam tylko pytanie odnosnie przechowywania – do tej pory robilam z mniejszych porcji wiec nie wychodzilo ich zbyt wiele i szybko znikaly :) ale co robic z dwiema blachami kulek? Trzymac w lodowce? Gdzie moge znalezc wiecej przepisow dla psa alergika?

Leave a Reply