Międzygatunkowa rodzina
Mała nowoczesna stodoła Z miasta na wieś

Dom do 100 metrów kwadratowych – dlaczego budujemy mały dom?

Dom do 100 metrów kwadratowych to dla nas atrakcyjna alternatywa dla mieszkania w bloku. Jeśli dodać to tego niski koszt budowy i szybką realizację, to… jesteśmy w domu!

Po przejrzeniu ofert gotowych projektów sprawa staje się jasna – dom do 100 metrów kwadratowych jest postrzegany jako mały. Najchętniej wybierany i polecany metraż budowanych domów mieści się w granicach 100 – 150 metrów kwadratowych.

Uznaje się, że dom o powierzchni 120-150 m² (bez garażu) jest wystarczający dla czteroosobowej rodziny. Jednak dom większy, np. o powierzchni 200 m², na pewno będzie droższy, ale wygodniejszy – budujemydom.pl

Budynki o powierzchni 100-150 m² to idealne połączenie zalet jakimi charakteryzują się jednocześnie domy małe oraz spore gabarytowo. Najlepszym rozwiązaniem wydają się w tym przypadku projekty domów średnich o metrażu 100-150 m². Nie dziwi więc fakt, że zdecydowana większość Polaków decyduje się właśnie na tą opcję – inspirationstudio.pl

Według danych GUS średnia wielkość domu budowanego w 2017 roku wynosiła ok. 130 metrów kwadratowych, jednak wyraźny spadek przeciętnej powierzchni oddawanych domów utrzymuje się od 2013 roku. Teraz wynosi ona mniej niż 139 metrów kwadratowych.

Dla kogo dom poniżej 100 m2?

Według opinii większości użytkowników na forach budowlanych czy grupach tematycznych, dla wygody czteroosobowej rodziny niezbędny jest projekt mieszczący się w granicy co najmniej 100 – 150 metrów kwadratowych.

My tymczasem mamy inne wyobrażenie o zajmowanej przestrzeni i potrzebach. Na naszą rodzinę aktualnie składają się dwie osoby dorosłe i dwa psy. W nie takiej znowu dalekiej przyszłości chcielibyśmy powiększyć rodzinę – zarówno o dwunożnych, jak i czterołapych członków. Jednak nadal wygląda na to, że dom do 100 metrów kwadratowych w zupełności nam wystarczy. Nigdy nie miałam marzenia o garderobie ‚walk in’, zależy mi za to na toczeniu życia poza domem w sezonie letnim, stąd potrzebuję dużych tarasów.

Chcę mieć mniej zobowiązań finansowych, uprościć nasze życie i więcej inwestować w najróżniejsze przygody niż kredyty.

Na dole mamy kuchnię, łazienkę i sypialnie, na antresoli mieszczą się dwa gabinety, pełniące funkcje pokoi dla gości. W przyszłości możemy przekształcić je w pokoje dziecięce, jeśli tylko pojawi się taka potrzeba. Kiedy nasza rodzina „wyrośnie” z tej przestrzeni, zawsze możemy sprzedać i przeprowadzić się do większego domu.

Zupełnie nie traktuję go jak dom, w którym się zestarzejemy, to dopiero nasz pierwszy – hej, jeszcze dużo projektów do zrealizowania przed nami!

1. Mniejszy dom – tańszy koszt

Wiadomo, do budowy domu potrzebne są fundusze, z pustego i Salomon nie naleje. Nie należymy do jakichś bogaczy, a mieszkanie w którym aktualnie żyjemy, zamierzamy sprzedać po przeprowadzce do nowego domu, żeby odzyskać zainwestowane pieniądze i pospłacać część kredytów. Jednak tak świetnie się składa, że koszt 83 metrowego domu jest niższy, niż cena naszej 34 metrowej kawalerki w Warszawie i to jest ogromny sukces! Nie potrzebujemy budować domu za pół miliona, wolimy zmniejszać nasze zadłużenia (zmierzamy w stronę downshiftingu), dlatego ten superowy projekt w stylu nowoczesnej stodoły jest dla nas wprost idealnym rozwiązaniem.

2. Zamiast dużego domu na małej działce, wolimy postawić mały dom na dużym kawałku ziemi

W ten sposób środki finansowe przeznaczamy w głównej mierze na dużą działkę. Wychodzimy z założenia, że pięknie położona działka wraz z unikalnym starodrzewiem to wyjątkowa wartość, nie do powtórzenia. Projekt domu można sobie wybrać dowolny, to kwestia wyłącznie gustu i pieniędzy (piniądz rzecz nabyta, wiadomix) jednak umiejscowienie ziemi, jej mikroklimat i wyrośnięte przez lata drzewa czynią z niej unikat. W dodatku bliskość Warszawy i stale poszerzające się granice miasta sprawiają, że pojawiają się widoki na dobre warunki sprzedaży w przyszłości, jeśli chcielibyśmy zmienić miejsce zamieszkania.

3. Mniejsza przestrzeń – niższe koszty aranżacji. Lub większe fundusze na dizajnerskie elementy!

Oczywiście w dużej mierze chodzi o fundusze, urządzenie każdego metra w domu kosztuje swoje. Im mniejszy metraż, tym mniejsze koszty aranżacji – to duży plus. Można też, jak w naszym przypadku, wykorzystać fakt, że do aranżacji mamy niewielką przestrzeń i postawić na oryginalny wystrój – mamy chrapkę na meble z drewna wysokiej jakości zamiast ikeowskich. Ikea króluje w naszym aktualnym mieszkaniu i pewnie nigdy nie wpadlibyśmy na to, by świadomie wybrać meble z innego źródła, gdyby nie to, że Kuba zajął się renowacją krzeseł do naszego domu i liznął nieco wiedzy o drewnie. Tymczasem ja rozwinęłam w sobie zainteresowanie względem wzornictwa i dizajnu, zaczęłam zauważać różnice między gadżetami z sieciówek, a indywidualnymi projektami dizajnotwórców. Zależy nam na tym, żeby nasz dom wyposażyć w rzeczy, które są zrobione z bardziej szachetnych i długożyjących materiałów, niż te, którymi dotychczas się otaczaliśmy. Ponadto chcemy czuć się pięknie w otoczeniu cieszących oko rzeczy – wcale nie musi być ich dużo, ale niech będą czadowe!

6 powodów dla których przeprowadzamy się na wieś

4. Mniejszy dom – tańsza eksploatacja

Nasz dom zamierzamy ogrzewać kozą wraz ze wsparciem dystrybucji ciepłego powietrza oraz ogrzewaniem podłogowym na dole i grzejnikami na górze (to taka opcja awaryjna). Nie spodziewamy się ultraniskich rachunków, ale nie chcemy też, by koszty ogrzewania przewyższały nasze możliwości finansowe. Na ogrzanie 200 metrów domu łatwiej wydać więcej pieniędzy, niż na dom do 100 metrów.

5. Nie kupilibyśmy mieszkania o pow. 100 metrów kwadratowych, więc dlaczego mielibyśmy potrzebować domu o takim metrażu?

W naszym rozumieniu nie ma różnicy między mieszkaniem, a domem. Skoro większość ludzi mieszka w bloku na metrażu poniżej stu metrów, to skąd to przeświadczenie, że jak już budować dom, to koniecznie duży? Zupełnie tego z Jakubem nie rozumiemy, to nie nasza bajka. Jesteśmy tym typem ludzi, którzy wolą mieć mniejszy kredyt, dom łatwiejszy do sprzedaży, a za odłożone pieniądze kupić Westfalię i ruszyć w podróż. Poza tym duży dom to duża powierzchnia do sprzątania – i kto te metry będzie sprzątał? Rozumiem, że może przyjść osoba do pomocy w sprzątaniu, ale na co dzień ogarnianie przestrzeni to nasza odpowiedzialność. Uważam, że mamy lepsze rzeczy do roboty, niż jeżdżenie na szmacie.

6. Przestrzeń dobrze użytkowana – funkcjonalne i efektywne wykorzystanie przestrzeni

To, co wyróżnia nasz projekt domu poniżej 100 metrów to brak ciągów komunikacyjnych. Nie uświadczycie korytarzy między pokojami, schody zajmują niewielką powierzchnię, przedpokój jest ograniczony do minimum. Cała przestrzeń została zaprojektowana tak, by wykorzystać ją jak najlepiej – dlatego też nasz dom będzie wykorzystany do ostatniego centymetra!

 

A Wy, jakiego metrażu potrzebujecie? Czy dom poniżej 100 metrów kwadratowych to coś dla Was?

You Might Also Like...

5 komentarzy

  • Reply
    kazek127
    17 lipca 2018 at 11:58

    a jaki wybraliście projekt?

  • Reply
    a.
    18 lipca 2018 at 16:40

    Jestem architektem i własnie kupiłam 90-metrowy, stuletni dom :) Wiadomo, że z uwagi na zawód zawsze marzyły mi się garderoby, duże łazienki, ogromne halle i garaże na 5 aut. Ale pora zejść na ziemię, zastanowić się, jak ułatwić sobie życie (czyli m.in sprzątanie i utrzymywanie, wykończenie tej powierzchni) i na jakiej powierzchni będziemy w stanie się zmieścić. We czwórkę (dwóch dorosłych i dwa psy) mieszkało nam się super na 60m2, a teraz doszedł mały człowieczek i myślę, że te dodatkowe 30m2 zaspokoją nasze potrzeby. Do tego idealna działka, super klimatyczna architektura, piękny widok za oknem – a to jest przecież bezcenne ;)

  • Reply
    Amelia z Zamerdani.pl
    23 lipca 2018 at 07:39

    Obecnie żyjemy na 50m, docelowo też myślimy o domku i 100-120m to Max. Co nam potrzeba do szczęścia? Sypialnia, pokój dla dziecka, jak się uda biuro i przede wszystkim duży salon z dużą kuchnią. Tyle. Tyle samo upchnęliśmy na 50m (bez pokoju dla dziecka na razie, bo przyszłościowo trzeba będzie zmniejszyć salon, ale damy radę. Mam dokładnie takie same poglądy – wolę duży ogród i duży taras niż zbędne przestrzenie w domu, z których docelowo i tak się nie korzysta. Niestety mamy przykład naszych rodziców co pobudowali olbrzymie domy i teraz jak mieszkają sami to korzystają z 1/4 ich, a do grzania, sprzątania i ogarniania mają tyle samo co mieli, ale wtedy robota dzieliła się na więcej osób. Także mały, praktyczny dom to najlepsze rozwiązanie, dla niedużej rodziny. :)
    Chociaż z drugiej strony jakby spadł nam z nieba za grosze 300m dom to byśmy nie wybrzydzali, że za duży – tylko brali hehe. Ale jeszcze domy z nieba niespadają :P, a szkoda, bo tak to o domku z ogrodem będziemy mogli zacząć myśleć bardziej realnie pewnie za około 10 lat.. .

  • Reply
    Kamila
    24 lipca 2018 at 12:27

    Też wydaje mi się, że dom do 100 metrów jest w porządku. Planujemy zakup domu ok. 100 metrowego, przeprowadzka z mieszkania będzie i tak sporą zmianą, a przecież koszta remontu szacuje się na poziomie 1000 zł/m kw. W przypadku 100 metrów daje to 100 tysięcy zł! A to wcale nie jest wygórowana kwota!
    Moje marzenie ma niedługo się urzeczywistnić i nie mogę się tego doczekać!

  • Reply
    Aneta Jasińska
    1 sierpnia 2018 at 12:23

    Bardzo ciekawy wpis. Nie myślałam o tym w ten sposób.

Leave a Reply