Międzygatunkowa rodzina
Sprawy psiarzy

Hotel dla yorka w kagańcu

Przyjmują psy, ale tylko do 5 kilogramów. Obowiązkowo na smyczy i w kagańcu.

Zanim wybierzecie się na wypoczynek z piesem, warto przestudiować regulamin hotelu „przyjaznego psom”.

Coraz popularniejsze staje się podróżowanie z psem. Wiele miejsc noclegowych przyjmuje czworonogi z otwartymi ramionami. Mowa nie tylko o domach agroturystycznych i pensjonatach położonych po środku borów-lasów, ale również o hotelach wysokiej klasy. Świetnym przykładem jest wypad fashionelki z dwoma bulwami do hotelu w Sopocie. Jednak hotelom ogłaszającym się jako „przyjazne psom” nie zawsze chodzi o dobro zwierzaka.

Mistrzem pozorów i zwycięzcą ignorantów mianuję hotel Marina Golf Club wraz z jego ofertą dla opiekuna ze zwierzakiem. Oferta taka piękna, psy takie szczęśliwe:

hotelmarina

A teraz zajrzyjmy do regulaminu.

  • Na terenie Hotelu mogą przebywać tylko psy o wadze do 5 kg lub do wysokości 30 cm

Psy widniejące na zdjęciu zapraszającym gości z psami były niezłą zmyłką. Jeśli Twój pies nie nadaje się do noszenia w torebeczce – nie masz tu czego szukać.

  • W miejscach ogólnodostępnych Właściciel ma obowiązek trzymania psa na smyczy oraz w kagańcu.

Ale nawet jeśli Twój pies przejdzie pomyślnie test wagi i linijki – strzeż się! Najlepiej już pod recepcją załóż swojemu zabijace kaganiec, a bestię poprowadź do pokoju na smyczy. Trzymaj w rękach mocno, żeby się nie wyrwała!

  • Hotel przyjmuje psy za dodatkową opłatą wykazaną w cenniku (50 zł/doba). Zakwaterowanie Gości ze zwierzętami możliwe jest jedynie w wyznaczonych pokojach. W przypadku braku takich pokoi przyjęcie zwierzęcia nie jest możliwe.

Teraz, jeśli tylko uda ci się zdobyć stosowny pokój (czyżby ascetyczną celę?) to masz jedyną chyba w swoim życiu szansę słono zapłacić za luksusy korzystania z hotelu wraz z yorkiem na smyczy i w kagańcu. Nie bój nic, szansa skorzystania z jakże relaksującego (zwłaszcza dla ulubieńca pobytu) to koszt zaledwie 50 złotych. Czymże jest ta kwota w zamian za możliwość zobaczenia chichuachua’y w namordniku?

  • Zabrania się wprowadzania zwierząt do punktów gastronomicznych (restauracja, lobby bar, klub) oraz rekreacyjnych (kręgielnia, Marina  SPA&Wellness, sale zabaw dla dzieci). Zakaz obejmuje również przebywanie zwierząt na zewnętrznym placu zabaw dla dzieci, boiskach, plaży, korcie.

Jeśli teraz marzyłeś choćby o rozluźniającym drinku w towarzystwie swojego okagańcowanego pieska – zapomnij. W końcu kaganiec nie chroni przed brudem, smrodem i pasożytami, nie?

tapety.tja.pl-87983

Na szczęście dla tych, na których pani w recepcji pokręciła nosem, dla tych których wskaźnik wagi wzbił się za wysoko, dla tych którzy nie czytali regulaminu ufając ofercie, hotel przychodzi z pomocą:

  • Dla psów, które nie spełniają wymogów regulaminu i dla innych zwierząt proponujemy hotel dla zwierząt Syriusz, który znajduje się w Tomaszkowie tel. 603-619-272.

Nikogo chyba nie dziwi adnotacja na dole strony:

UWAGA! Nie przyjmujemy psów uznawanych za groźne lub agresywne m.in. rasy Pitbull, Rottweiler, Owczarek, Dog, Amstaf, Buldog itd.

Owczarek, Dog, Buldog – oto psy uznawane za groźne przez hotel Marina. Ciekawe jakie inne rasy kryją się pod „itd.”? Na domiar złego teraz 5-kilogramowe rottweilery muszą szukać sobie miejsca gdzieś indziej…

Link do całego regulaminu – TUTAJ

You Might Also Like...

16 komentarzy

  • Reply
    Iwona i Fado
    13 października 2014 at 19:53

    japierdziu! mam nadzieję, że to tylko „perełka” bo brzmi tak absurdalnie że nie chce mi się w to wierzyć

    • Reply
      Pies w Warszawie
      14 października 2014 at 13:58

      Sądząc po komentarzach tutaj i na fejsie to obawiam się, że jest tego więcej. Smutne, że aż śmieszne :)

      • Reply
        Iwona i Fado
        15 października 2014 at 16:51

        jak to mówią… bareizmy wiecznie żywe :)

  • Reply
    Friendship of dog
    13 października 2014 at 21:33

    Ciekawe ile osób korzysta z „usług” takich hoteli a ile z nich daje się nabić w butelkę

    • Reply
      Pies w Warszawie
      14 października 2014 at 13:57

      Może rzeczywistość jest taka, że regulamin swoją drogą, a życie hotelowe swoją, czyli piesek może nie musi być w kagańcu cały czas… No, ale lepiej tego nie sprawdzać na własnej skórze i wybrać inny nocleg :P

  • Reply
    Trendzseterem
    14 października 2014 at 08:20

    Za taką psiolubność to ja dziękuję. Nie wiem, kto wymyślił ten regulamin i dlaczego wydawało mu się, że ma on cokolwiek wspólnego z byciem przyjaznym dla psów, ale raczej nie chciałabym tej osoby poznać. Mam wrażenie, że bardzo nie lubi zwierząt.

    • Reply
      Asia ("Nie taki pies, jak go m
      14 października 2014 at 13:33

      To tylko PRowa zagrywka…

      • Reply
        Trendzseterem
        14 października 2014 at 16:25

        Jeżeli tak, to słaby ten ich PR-owiec. ;)

    • Reply
      Pies w Warszawie
      14 października 2014 at 13:56

      No właśnie, ale czy nie lepiej nie być przyjaznym w ogóle niż być „przyjaznym” w ten sposób? Zrobili sobie strzał w kolano IMO.

  • Reply
    Asia ("Nie taki pies, jak go m
    14 października 2014 at 13:33

    Zarąbisty wpis i super poczucie humoru! :)
    Ja też miałam okazję być w takim hotelu na weekend, jednak Loli finalnie nie wzięłam, bo jej doba hotelowa to… uwaga: 90 pln!!!! Mowa o hotelu Sobienie Królewskie ;) Niestety w tej cenie nie było wyżywienia, a zapytałam o stek z polędwicy wołowej…

    • Reply
      Pies w Warszawie
      14 października 2014 at 13:55

      90 pln?! Do steku z polędwicy powinni dokładać atłasowe łoże z baldachimem i panią dolewającą wody do miseczki na zawołanie.

  • Reply
    urlopnaetacie.pl
    15 października 2014 at 08:18

    No nieźle… Luśka co prawda zalicza się do wagi lekkiej (niecale 7 kg), ale rezerwując większość noclegów na wyjazdach tylko raz spotkaliśmy się z informacją, że wielkość psa gra rolę i bardzo nas to wkurzyło. Jeśli nie jedziemy z namiotem, noclegi rezerwujemy przez booking.com i o ile jest info, że psy są akceptowane informujemy tylko, że jesteśmy z psem niewspominając o gabarytach zwierza. Chociaż w trakcie wrześniowego wyjazdu dla pewności na miejscu zawsze starałam się ustalić, czy wielkość psa miałaby jakieś znaczenie. Jeśli chodzi o opłaty, to rzeczywiście różnie to bywa, ale w większości przypadków Luśka śpi za darmo. Jeśli jest info o dodatkowych opłatach, to też po prostu od psa – nigdy nie spotkaliśmy się ze zróżnicowaniem stawki w zależności od wielkości. Z reguły jest to maks 2 – 5 EUR, rzadko 7, niezależnie od dlugości pobytu. Hitem była Dania – panna Luśka spała za prawię 100 pln… Ale Dania jest generalnie droga, a nasz nocleg nawet z Luśką należał do jednego z tańszych, taką ustrzeliliśmy promo ;)

    • Reply
      Pies w Warszawie
      19 października 2014 at 17:43

      O Danii u Was czytałam – prawdziwe burżujstwo, Luśka zapłaciła za nocleg więcej niż ja kiedykolwiek :)

  • Reply
    Duti
    16 października 2014 at 17:41

    Wspaniały wpis, dawno się tak nie uśmiałam <3

    • Reply
      Pies w Warszawie
      19 października 2014 at 17:41

      Miło mi :) Sama się obśmiewywałam jak czytałam ten regulamin hehehe

  • Reply
    lifeofdogs.pl
    31 sierpnia 2015 at 08:44

    Ubaw po same pachy! Nie wiem gdzie wcześniej umknął mi ten artykuł ;)

Leave a Reply