Międzygatunkowa rodzina
Mała nowoczesna stodoła Z miasta na wieś

Mały dom w stylu nowoczesnej stodoły – nasz projekt, technologia i rozwiązania

Naszym celem jest wybudowanie funkcjonalnego, małego domu o niewielkim metrażu, nowoczesnym wyglądzie i w dobrej cenie. Jaki projekt wybraliśmy?

Ziemia kupiona, umowa na postawienie jednorodzinnego małego domu całorocznego w konstrukcji drewnianej podpisana – klamka zapadła, budujemy mały dom na wsi!

Simplicity makes room for living rather then for things.

– Design Workshop – Simplicity; An architectural manifesto

Wybrany przez nas projekt domu stanowi prostą, nowoczesną bryłę wyglądem przypominającą stodołę. Powierzchnia domu to prawie 80m2, czyli ponad dwa razy więcej, niż posiada nasze aktualne lokum. Aktualnie mieszkamy w jednopokojowej kawalerce – pracujemy razem, mieszkamy razem, i zależy nam przede wszystkim na tym, żeby stworzyć przestrzeń, która będzie odzwierciedlać nasze upodobania, zwiększyć sobie nieco przestrzeń życiową i nie napytać sobie biedy kolejnymi kredytami (te, co mamy były brane na kupno mieszkania, rozpoczęcie firmy i kupno siedliska– mamy nadzieję spłacić to tuż po sprzedaży mieszkania). Projekt domu jednorodzinnego „DD” wybraliśmy po gruntownym przekopaniu internetu wzdłuż i wszerz – spodobał się nam funkcjonalny dizajn, rozmieszczenie pomieszczeń, jeden wykonawca i cena – przy tej inwestycji hajs nam się zgadza. Inne, podobne projekty realizowane na polskim rynku zobaczycie niedługo w kolejnym wpisie z tej serii.

6 powodów dla których przeprowadzamy się na wieś

Konstrukcja: szkieletowa, drewniana, termoizolowana, wentylowana
Obrys budynku: w przybliżeniu 5 x 11m
Powierzchnia zabudowy: 56 m²
Powierzchnia podłóg: 77 m²
Instalacje: wodna, kanalizacyjna, elektryczna i wentylacja grawitacyjna

Technologia

Musicie wiedzieć, że nie jest to dom tradycyjny, lecz budowany w technice konstrukcji szkieletowej. Dom tego typu jest popularnie nazywany „kanadyjczykiem”, bije rekordy popularności w Stanach i w Skandynawii. Jeśli zdarzyło Wam się oglądać któryś z amerykańskich programów przedstawiających metamorfozy domów – najczęściej przedstawiają pracę nad domami w konstrukcji drewnianej, to już wiecie o czym mowa.

Konstrukcja szkieletowa drewniana jest prefabrykowana i przyjedzie do nas na pace tira. Dom z prefabrykatów ma taką zaletę, że buduje się go bardzo szybko. Sama konstrukcja powstaje w zaledwie kilka dni, cały dom buduje się maksymalnie cztery miesiące do stanu deweloperskiego zamkniętego. Z zewnątrz większość ścian i dach będzie wykończonych ciemną dachówką bitumiczną, pozostałą elewację będzie stanowiło drewno. Nie ma rynien, więc nie trzeba ich obsługiwać.

Budynek charakteryzuje się małą bezwładnością termiczną (grzejemy tylko powietrze a nie ściany które w naszym przypadku są już warstwą termoizolacyjną) co w praktyce przekłada się na zminimalizowanie ilości opału oraz czasu ogrzania budynku, istotne szczególnie w zimnych miesiącach.

Wszystkie instalacje prowadzone są w grubości ścian, co znacznie poprawia estetykę wnętrza.

Rozkład pomieszczeń

Nasz dom w konstrukcji szkieletowej ma dwie kondygnacje: parter i użytkowe poddasze. Na dole mieści się przedpokój, łazienka z oknem (a co!), salon z aneksem kuchennym, w którym stanie koza oraz nasza sypialnia. Po wejściu do środka, zobaczysz okno po drugiej stronie domu, co zapewnia poczucie swobody. Na górze – dwa pokoje (osobne gabinety, w przyszłości może pieczary bachorzątek) i otwarta przestrzeń, w której prawdopodobnie urządzimy sobie kącik czytelniczy wśród paproci. To, co jest charakterystyczne w tym projekcie to antresola otwarta na parter.

mały dom projekt tani drewniany

Ogrzewanie

Plan jest prosty – głównym źródłem ciepła będzie koza mieszcząca się w salonie. Od niej poprowadzony będzie system dystrybucji ciepłego powietrza, dzięki czemu za pomocą kozy ogrzejemy nie tylko salon na parterze, ale także poddasze. Dodatkowo planujemy ogrzewanie podłogowe w łazience i przedpokoju – to nasz pewniak. Ale mamy jeszcze wątpliwości czy na drugie źródło ciepła wybrać ogrzewanie panelami na podczerwień czy piece akumulacyjne? Pewne jest, że dodatkowe źródło ciepła jest nam niezbędne, by móc opuścić dom w czasie zimy. Przyda się również komfort świadomości, że nie musimy w weekend wstawać w zimnicy i palić od rana. Jeśli macie swoje doświadczenia, to podzielcie się z nami proszę w komentarzach.

Mały dom nowoczesna stodoła wizualizacja Okidomki

Wizualizacja – K. Niebrzydowski, Okidomki

Tarasy

Dużą częścią inwestycji są przeszklone drzwi po dwóch stronach salonu i tarasy umiejscowione z przodu i z tyłu domu. Dom jest zorientowany tak, że tarasy wypadają na wschód i zachód. Mamy cwany plan, by poranną kawę siorbać w słońcu na tarasie w fajnym, ostrym słońcu, a popołudniami cieszyć się długimi promieniami słońca podczas obiadu i kolacji w gronie przyjaciół (oczyma wyobraźni już widzę, te lampioniki porozwieszane w sadzie wokół tarasu – wizja jak z pięknych obrazków z tumblra). No właśnie – w sadzie. Pomysł ten podsunął nam architekt po zapoznaniu się z mapą działki. Plan zagospodarowania terenu zakłada posadzenie szpaleru drzew owocowych wzdłuż wschodniego tarasu.

Uzbrojenie

W naszej okolicy nie ma kanalizacji – ba! Nawet droga jest szutrowa, do cywilizacji pozornie daleko. Zdecydujemy się na budowę szamba.  Przeszła nam przez myśl budowa przydomowej oczyszczalni ścieków, ale nie zrealizujemy tego ze względu na zalewowy charakter terenu. Media mamy doprowadzone, uff. Wodę będziemy czerpać pompą ze studni. Nie planujemy nadbudowywać nad nią domku dla wiaderka, zdecydujemy się na coś prostszego.

Burzenie

W momencie kupna siedliska, znajdował się tu stary dom i budynki gospodarcze. Komórka i stodoła zawaliły się same jeszcze przed naszym pierwszym przyjazdem, jednak obora została wyburzona przy pomocy mocarnej koparki i właśnie na jej miejscu powstanie nasz dom. Było to konieczne z tego względu, że nasza działka posiada tylko dwa miejsca w których można postawić dom – są to najwyższe punkty na terenie zalewowym i na nich właśnie stoi dom i obora. O tym jakie niebezpieczeństwa czyhają na inwestorów kupujących siedlisko na terenie zalewowym możemy napisać cały poradnik i zapewne to zrobimy. Żebyście nie musieli przechodzić przez to, co my.

Jak kupiliśmy siedlisko?

Mały dom w konstrukcji szkieletowej drewnianej projekt

Architektura towarzysząca

W naszym siedlisku do nowoczesnej stodoły dołączy szopa na narzędzia, wiata na samochód i, być może, szopa przeznaczona do prac typu renowacja mebli. Marzy nam się też domek dla gości postawiony w przyszłości – korzystalibyśmy prawdopodobnie z pomocy tego samego architekta-wykonawcy. Jeśli chcecie zobaczyć inne projekty, również dla domków letniskowych, zajrzyjcie na stronę Okidomków.

I jak Wam się podoba nasz dom? Jeśli macie swoje doświadczenia, uwagi, spostrzeżenia odnośnie budowy domu i mieszkania na wsi – dajcie znać w komentarzach. Na pewno jest milion rzeczy, o których jako mieszczuchy nie mamy jeszcze pojęcia

You Might Also Like...

16 komentarzy

  • Reply
    Życie z psem
    6 maja 2018 at 19:49

    Projekt bardzo fajny, bo minimalistyczny. Jeśli chodzi o ogrzewanie dodatkowe to wszystko zależy jakie dokładnie zadanie ma spełniać. Napisałaś o wyjeździe na zimę, czyli cały sezon będziecie mieszkać gdzieś indziej, a chcecie tylko, żeby w domu było na tyle ciepło, żeby nie pojawił się grzyb i tak dalej?

    Wydaje mi się, że piece akumulacyjne nie będą dobrym rozwiązaniem. Pracowałem trochę w tej branży i akurat te piece nie zrobiły na mnie dobrego wrażenia. Może jak się kupi bardzo dobre i drogie, ale to chyba inwestycyjnie się nie opłaca :)

    Tak naprawdę przy tego typu realizacjach w ogóle jest problem z ogrzewaniem. Tanie źródła ogrzewania są drogie w zakupie (np: pompy ciepła), a dodatkowo na takich wioskach często występują okresowe braki prądu, więc urządzenia elektryczne nie bardzo dają radę (a przynajmniej nie można na nich polegać w 100%). Wentylacja z rekuperacją jest jakimś rozwiązaniem (powietrze wyprowadzane z pomieszczeń jest wykorzystywane do wstępnego ogrzania powietrza doprowadzanego), ale to również urządzenie elektryczne.

    Może kominek z płaszczem wodnym? Sporo dobrego o tym słyszałem, ale akurat doświadczenia z tym nie mam.

    Ogólnie jakbym robił dla siebie w idealnych warunkach (cena nie gra roli) to pompa ciepła jako ogrzewanie podstawowe i kominek z płaszczem jako dodatkowe, ale wszystko zależy od miejsca, dostępu do prądu i tak dalej i tak dalej :D

  • Reply
    akomar
    7 maja 2018 at 07:55

    Jeśli planujecie podłogówkę w łazience i wiatrołapie to pociągnięcie po całości nie podniesie Wam bardzo kosztów.
    My strasznie żałujemy, że oprócz korytarza, łazienki i kuchni (gdzie jest gres, zimą cieplutki) nie pociągneliśmy też na salon (deska barlinecka, teoretycznie cieplejsza od gresu, ale zimą chłodna). Opcja jest super, zwłaszcza jeśli macie w planach pacholęta, bo nie trzeba rozkładać kocyków czy innych szmatek z których i tak zwiewają ;-)

    • Reply
      Zosia Kwiatkowska
      20 maja 2018 at 17:34

      Ogromne dzięki za ten komentarz – dał nam dużo do myślenia i jesteśmy skłonni pociągnąć ogrzewanie po całej podłodze na dole. Troszku mam jeszcze rozkminę jaką podłogę zrobimy w salonie – bo jeśli zwykłą dechę to chyba tak dziwnie grzać ją prundem? Zwykle podgrzewane są kafle/gresy/płyty. Jeszcze się nie spotkałam z tym rozwiązaniem przy desce, muszę pogoogle’ować :)

  • Reply
    Miśka z Na kanapie siedzi pies
    7 maja 2018 at 17:20

    Drzewa owocowe są fajne o ile ma się ochotę zbierać owoce na jesieni. ;) I trzeba pamiętać, że osoby, które nie lubią bądź boją się owadów, mogą być niezbyt zadowolone, gdy będą latać ich tabuny podczas kwitnienia owych drzewek. ;)

    • Reply
      Zosia Kwiatkowska
      20 maja 2018 at 17:43

      Dzięki za tę uwagę! No tak, taką osobą jest u nas Bonzo, który wyłapuje z lubością bzyczące mu nad uchem owady – z tego względu faktycznie będziemy musieli zastanowić się dogłębnie czy sadzić drzewka owocowe (ach, to kwitnienie! ach, te własne owoce!). Nam zupełnie nie przeszkadza obecność owadów zapylających, os, czy innych takich istot

  • Reply
    Asia
    7 maja 2018 at 22:20

    Trzymam kciuki i kibicuję! Bardzo sensownie to brzmi. Jedyne czego bym się wystrzegala to schodów w koło. Mieliśmy takie w mieszkaniu i to było strasznie niewygodne. Ciężko coś wnieść, z dziećmi małymi dramat. Niestety gromadziło się też mnóstwo rzeczy pod nimi bo nikomu nie chciało się wspinać i odkładać na miejsce.

  • Reply
    Adam
    9 maja 2018 at 09:00

    super wpis pozdrawiam:)

    • Reply
      Zosia Kwiatkowska
      20 maja 2018 at 17:43

      Dzięki wielkie, Adam :)

  • Reply
    Mag
    18 maja 2018 at 08:05

    Jaki jest szacowany koszt budowy takiego domu?

  • Reply
    LuCkiepodróże
    6 lipca 2018 at 11:56

    Cześć,

    Zainspirowaliście nas!:) Po waszym poście jesteśmy przekonani- budujemy dom!:) Mamy parę pytań, możemy się jakoś z Wami skontaktować via e-mail, fb, cokolwiek?:)

    Pozdrawiamy Was ciepło i dzięki za ten wpis!
    Malwina, Łukasz i Lucek:)

    • Reply
      Zosia Kwiatkowska
      8 lipca 2018 at 17:54

      Cześć Malwino, Łukaszu i Lucku, no jasne! Piszcie maila na zosia@miedzygatunkowarodzina.pl, chętnie odpowiemy na wszystkie pytania :)

  • Reply
    6 zalet domu do 100 metrów - dlaczego budujemy mały dom?
    16 lipca 2018 at 07:18

    […] miliona, wolimy zmniejszać nasze zadłużenia (zmierzamy w stronę downshiftingu), dlatego ten superowy projekt w stylu nowoczesnej stodoły jest dla nas wprost idealnym […]

  • Reply
    a.
    18 lipca 2018 at 16:45

    A jak u was będzie wyglądała sytuacja z udostępnieniem piętra psom? Bo chyba ciężko będzie im się wczłapać po tych schodach? Przynajmniej moje psiaki boją się takich schodów, jak jest z waszymi? :D

  • Reply
    Sensidog
    26 lipca 2018 at 18:45

    Bardzo podoba mi się taki projekt w styly tradycyjnego polskiego czy skandynawskiego wiejskiego domu, ale w nowoczesnej wersji. Gdybym kiedykolwiek zdecydowała się na opuszczenie miasta, też bym postawiła coś takiego. Wolę to zdecydowanie od szlacheckich dworków. No i rozmiar- też jest super.

  • Reply
    Franek, Ewelka i 3 puli
    20 sierpnia 2018 at 22:32

    Też myśleliśmy sporo nad podobnym domkiem dla nas i naszych piesków, tyle że z jeszcze mniejszym metrażem. W trakcie naszych przemyśleń wyszło że izolujące ściany o których piszesz w połączeniu z ogrzewaniem kozą to zły pomysł. Koza bardzo szybko ogrzeje całe powietrze w domu i szybko zrobi sie gorąco, ale równie szybko całe ciepło ucieknie (np przez wentylację grawitacyjną) albo uchylone drzwi gdy z powodu zbyt dużego ognia zrobi się na tyle ciepło że psy będą dawać do zrozumienia że chcą wyjść na chłodek :) możemy się mylić, ale wydaje się nam to receptą na stałe pilnowanie kozy i chłodne poranki. Rozwiązaniem może być warstwa akumulujaca ciepło w domu i wentylacja z rekuperacją.
    Ale i tak trzymamy kciuki i czekamy na więcej historii z nowego domu <3

Leave a Reply