Międzygatunkowa rodzina
DIY czyli zrób to sama DIY dla psa Poradnik psiego opiekuna

Naturalna galaretka Babci

Bez chemii, bez sztuczności – same dobrodziejstwa i to łatwe w przygotowaniu.

Podczas studiowania niedawno wydanej książki kucharskiej „Przysmaki na psie smaki” (w której znajdziecie m.in. Millę :) ), naszła mnie chęć na psie gotowanie. Na co dzień pieseły są na diecie surowej, więc przygotowanie posiłków zajmuje mi bardzo mało czasu. Szukałam czegoś, co wzbogaci ich dietę i urozmaici. Wykorzystując przepisy z książki przygotowałam im m.in. kisiel lniany i ciasteczka wątróbkowe.

Znaczy długi weekend #whamaku #hamak #psieksiazki #psiesmaki #psiesztuczki #ksiazki #ksiazkakucharska #psiaki #przysmaki #bozecialo #dlugiweekend @jatyi2psy.pl :)

Znaczy długi weekend #whamaku #hamak #psieksiazki #psiesmaki #psiesztuczki #ksiazki #ksiazkakucharska #psiaki #przysmaki #bozecialo #dlugiweekend @jatyi2psy.pl :)

Moja mama zainspirowana psim gotowaniem upichciła dla czterołapów cudowną galaretkę na kurzych łapkach, które fantastycznie sklejają bulion podczas studzenia. Taka naturalna galaretka dobrze wpływa na stawy i sierść, a dzięki temu, że podajemy ją schłodzoną, może stanowić atrakcyjną przekąskę podczas upałów.

Składniki:

20 dkg żołądków drobiowych

20 dkg serc drobiowych

6 kurzych nóżek

1 marchewka

1 mała pietruszka

Plaster selera

 Przepis:

Żołądki, serca i kurze łapki wrzucamy do garnka. Zalewamy zimną wodą trochę ponad poziom mięsa, zagotowujemy. Marchewkę, pietruszkę i selera kroimy w drobną kostkę. Kiedy woda zacznie wrzeć, dorzucamy do garnka pokrojone warzywa. Od tej pory gotujemy 20 – 30 minut na średnim ogniu.

Obieramy mięso z kurzych łapek, kroimy żołądki i serca. Kości drobiowe i pazury wyrzucamy, pokrojone mięso wrzucamy z powrotem do rosołu. Wywar przelewamy do miseczek, czekamy aż ostygnie. Ostudzony wstawiamy do lodówki na ok. 3 h aby stężał. Czas tężenia zależy od temperatury panującej w lodówce (im niższa, tym szybciej zgęstnieje, wiadomka).

Ja mam małą lodówkę i dwa psy, więc wygodniej mi przelać rosół do dwóch miseczek, ale możecie wstawić cały garnek jeśli się zmieści na półce chłodziarki :)

nr2

 

Smacznego!

You Might Also Like...

10 komentarzy

  • Reply
    kalyna
    17 czerwca 2015 at 16:51

    Ileż ja się tego nagotowałam jak miałam szczeniaka, a później pół nocy obierałam… Teraz już mi się nie chce, bo prawdę powiedziawszy ja gotowałam z ok. 1kg kurzych łapek, ale nie pomyślałam o jakiś gratisach. Teraz będę mądrzejsza, na przyszłość przy kolejnym psim dziecku ;)

    Teraz jak mam kurze łapki to daję psom surowe ;)

  • Reply
    Monka
    18 czerwca 2015 at 07:57

    ja też daję surowe, a jak będę robić tą galaretkę to zostawię kurze łapki w całości :)

    • Reply
      MonRon
      10 lipca 2015 at 18:02

      Nie wolno podawać psom przetworzonych kości (gotowane/smażone/duszone/itp.), gdyż są kruche i łamliwe, przez co mogą się wbić pupilowi np.: w żołądek.

  • Reply
    KaiTe
    18 czerwca 2015 at 09:13

    Omnomnomnom <3 Z pewnością spróbujemy przepisu :) Może nawet dziś, bo mam nieco luźniejszy dzień, a jak nie to na pewno w najbliższej przyszłosci :)
    A powiedz, nie trzeba tam dawać ni grama żelatynki? :)

    • Reply
      Zosia od pieswwarszawie.pl
      25 czerwca 2015 at 15:38

      Ni, ni grama, ani ani :)

      • Reply
        KaiTe
        26 czerwca 2015 at 08:17

        Tiaaa tylko dostać na moim zadupiu kurze łapki to graniczy z cudem.

        W przyszłym tygodniu jadę 15km do hurtowni drobiu, może tam mi sprzedadzą :D

  • Reply
    Pieskie Życie
    19 czerwca 2015 at 06:37

    Wygląda pysznie, lecę do sklepu, Ogi będzie zachwycony:-)

  • Reply
    BohunPies
    19 czerwca 2015 at 12:37

    Obrzydliwe – psy będą się uszy trzęsły :D

  • Reply
    Shusha Schroniskowy Spaniel
    20 czerwca 2015 at 13:55

    Wygląda smakowicie dla psa;)

  • Reply
    CoPiesNaTo
    23 czerwca 2015 at 16:28

    Mega dobra sprawa. Wszystkie psy jakie miałam do tej pory uwielbiały taką galaretkę. Super sprawdza się zwłaszcza dla młodych psów w okresie wzrostu, bo stawy wtedy potrzebują „wspomagania”. Chyba muszę wrócić do starych nawyków i wziąć sie za gotowanie.

Leave a Reply