Z życia psiarki

Projekt moich badań magisterskich dot. miejsca psów w przestrzeni miejskiej w Warszawie

Warunkiem dostania się na studia II stopnia w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej w Warszawie jest m.in. przygotowanie projektu badań, w którym należy przedstawić problem badawczy, metodologię i propozycje teorii do analizy zagadnienia. Przeszłam pomyślnie wszystkie etapy i zostałam przyjęta na studia magisterskie. Pomyślałam, że podzielę się z Wami moim wstępnym projektem badawczym, jako że dotyczy OCZYWIŚCIE psów, więc może kogoś to zainteresuje. Z racji tego, że blogger nie pozwala umieszczać górnych indeksów tutaj znajduje się przepisana wersja bez cytatów, przypisów i wstępnej literatury, poniżej oryginalny projekt.


List motywacyjny na studia drugiego stopnia w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UW

Antropologia kulturowa dostarcza narzędzi, które stale pomagają opisywać, poznawać i rozumieć procesy przemian mających miejsce w społeczeństwie. W swoich badaniach na studiach magisterskich chciałabym przyjrzeć się kwestii psów zamieszkujących z człowiekiem duże aglomeracje i wielowątkowych konfliktów, które towarzyszą ich obecności. Z chwilą gdy trzy lata temu adoptowałam ze schroniska rocznego wówczas psa, moje postrzeganie świata zmieniło się nie do poznania. Zauważyłam, że w regulaminie m.st. Warszawy brakuje klarownych norm dotyczących przebywania psów w przestrzeni publicznej, a wiele punktów regulaminu może być różnie interpretowanych w zależności od przyjmowanej perspektywy. Niejasności te stwarzają szerokie pole do dyskusji przede wszystkim między właścicielami, którzy starają się zaspokoić potrzeby zwierzęcia, a osobami, które czują, że obecność psów w mieście nie sprzyja ich interesom. Polska znajduje się w pierwszej dziesiątce państw posiadających największą ilość merdających pupili. Z danych statystycznych (2003) wynika, że w Polsce psy posiada około 50% gospodarstw domowych, natomiast ich liczbę w Warszawie szacuje się na 200 tysięcy. W ostatnich latach mogliśmy zaobserwować rozkwit branży kynologicznej wyrażony w powiększającą się liczbę groomerów, hoteli dla zwierząt, sklepów, szkoleń i wystaw dla psów coraz więcej uwagi poświęca się psom, oraz równolegle także normom współżycia zwierząt i ludzi w metropoliach. Po adopcji psa szukałam informacji dotyczących miejsc w których zwierzak mógłby swobodnie pobiegać, chciałam dowiedzieć się jakie są moje prawa i obowiązki jako właścicielki, oraz z jakimi sytuacjami będzie spotykał się pies przebywający w warunkach miejskich. Nie znalazłam szczegółowych informacji na ten temat w Internecie, dlatego sama założyłam bloga i zaczęłam opisywać miasto z perspektywy psiej przewodniczki. Wokół mojej działalności zgromadziło się już ponad tysiąc osób (stan z dnia 10.09.2013), ponadto zdarzyło mi się udzielać wywiadów* dla popularnych mediów (“Metro”, “Wprost”, “Joy”), a w niedalekiej przyszłości jako członkini nieformalnej grupy DogBlog zrzeszającej warszawskie “psie blogerki” zamierzam przyłączyć się do debaty na łamach “Gazety” i wydać oficjalne stanowisko w sprawie wybiegów dla psów.
Planuję przeprowadzić badania wielostanowiskowe przez które rozumiem dotarcie do mieszkańców m.st. Warszawy zarówno tych, którzy posiadają psy, jak i tych nie będących właścicielami czworonogów. Pragnę zaobserwować zderzenie różnych światopoglądów na przykładzie osób odwiedzających trzy lokalizacje. Pierwszą jest Pole Mokotowskie odwiedzane przez osoby uprawiające aktywność fizyczną, rodziny z dziećmi, osoby starsze, młodzież i właścicieli z psami. Na drugą lokalizację wybrałam skwer Słonimskiego, gdzie znajduje się ogrodzony wybieg dla psów. Trzecią stanowi prywatny teren wspólnoty mieszkaniowej wskazany przez jedną z czytelniczek, gdzie z dnia na dzień na trawnikach pojawiły się tabliczki zakazujące wprowadzania psów na trawnik po interwencji właścicieli okazało się, że zostały postawione na prośbę kilku mieszkańców mieszkań parterowych. Do badań chciałabym również włączyć rozmowy z funkcjonariuszami Straży Miejskiej, urzędnikami w Dzielnicowych Wydziałach Ochrony Środowiska, wolontariuszami w organizacji Straż dla Zwierząt, oraz osobami zaangażowanymi w warsztaty “Wspólne Miasto”, podczas których w sierpniu tego roku mieszkańcy Warszawy tworzyli m.in. projekty psiej infrastruktury w ramach cyklu “Pies w mieście”. Zakładam również obszerną dokumentację fotograficzną oraz śledzenie for internetowych dotyczących Warszawy.
Jako, że “nie dysponujemy żadną naczelną i uniwersalną zasadą, która porządkowałaby i korygowała społeczeństwo w sposób ostateczny” (Rapior 2011, s. 266) a przy tym równocześnie “(…) doskonalimy planowanie i kontrolę, a wciąż okazuje się, że życie organizmu miejskiego wymyka się” (Bielecki 1996, s. 15), odnoszę wrażenie, że mimo ustanowionych reguł życia społecznego stale szukamy odpowiedniego miejsca dla zwierząt, a w szczególności psów, które towarzyszą człowiekowi od tysięcy lat i wraz z nim przeniosły się ze wsi do miast. Dzięki prowadzeniu bloga i kontaktom z osobami o różnych stanowiskach zdążyłam poznać problematykę konfliktów dotyczących zwierząt w przestrzeni miejskiej. Wyrażają się one m.in. w wymiarze formalnym (np. nakaz sprzątania po psach, a niesubordynacja właścicieli, potrzeba ruchu i załatwiania potrzeb fizjologicznych, a zakaz wprowadzania psów na tereny zielone należące do wspólnot mieszkaniowych), społecznym (lokale gastronomiczne zachęcające do wizyt właścicieli wraz z czworonożnymi pupilami, a nieprzychylność pozostałych gości), ekonomicznym (kwestia zniesionych podatków za posiadanie psa w Warszawie, finansowanie infrastruktury związanej z potrzebami psów jak kosze na psie odchody, wybiegi, parki dla psów). Problem badawczy, którym chciałabym się zająć w pracy magisterskiej wyraża się w pytaniu o współczesne miejsce psa zarówno na poziomie przestrzeni miejskiej, jak i w społeczności mieszkańców m.st. Warszawy. Temat badań sytuuje się na pograniczu antropologii zwierząt oraz antropologii miasta, stąd poniższy, wstępny dobór literatury.
Zofia Kwiatkowska

* w rzeczywistości udzielałam wywiadu dla Joya, w pozostałych wymienionych byłam po prostu cytowana, takie tam wyolbrzymienie się wdarło, ćśśś :P

Życzcie powodzenia w prowadzeniu badań. Możliwe, że rozmówców do wywiadów będę szukała za pośrednictwem bloga.

IEiAK, ul. Źurawia
źródło zdjęcia
Previous Post Next Post

You Might Also Like

6 komentarzy

  • Reply A.Kiedrzynska 13 października 2013 at 11:49

    Well done :) Brzmi super. Popieram, wspieram i trzymam kciuku ;)

    • Reply Pies w Warszawie 13 października 2013 at 16:39

      Yaaay :) Dziękuję, dziękuję i będę pisać na blogu o postępach badań (o ile nie będzie to wpływało na ew. wyniki ew. wywiadów :)

  • Reply livingwithPEPE Pepe Seter 13 października 2013 at 11:58

    Jestem pod wrażeniem ogromnym, zachwycona i zaciekawiona :) Trzymam kciuki i z przyjemnością będę obserwować „rozwój sytuacji”
    Zuch dziewczyna :*
    xoxo

    • Reply Pies w Warszawie 13 października 2013 at 16:42

      Dzięki, postaram się informować o jakichś ciekawych rzeczach, które po drodze będą wynikały z badań (o ile etyka i metodologia na tą pozwolą). Trzymajcie kciuki :)

  • Reply ania 17 października 2013 at 10:59

    a możesz rozwinąć o co chodzi z „wydać oficjalne stanowisko w sprawie wybiegów dla psów”?

    • Reply Pies w Warszawie 17 października 2013 at 12:05

      W planach jest napisanie listu otwartego odnośnie wybiegów. Rozmawiałyśmy o tym na spotkaniu w okolicach czerwca.

    Leave a Reply