Międzygatunkowa rodzina
Bookstagram

Sekretne życie drzew – książka, która otwiera oczy na świat roślin

Szał dupy! Książka, której każda strona mnie zadziwia i otwiera nowe klapki we łbie, podczas lektury co chwilę zbierałam szczenę z ziemi lub zanosiłam się śmiechem. I co chwila też przerywałam lekturę, żeby szarpać za rękaw: Kuba, Kuba, a wiesz co niesamowitego robią buki?

Drzewa i rośliny w ogóle nie komunikują się z nami w widoczny sposób, więc żyją w cieniu naszej ignorancji, w świadomości społecznej bliżej im do przedmiotów – rzeczy pozbawionych uczuć i rozumu, niż naszych towarzyszy podczas trwania na planecie. Tymczasem Peter Wohlleben opowiadając o spostrzeżeniach swojej pracy leśnika, w niezauważalny sposób pobudza nasze pokłady wrażliwości i tryka kijkiem układ limbiczny odpowiedzialny za empatię, żeby pobudzić go do wzrostu.

Książkę przeczytałam kilka miesięcy temu, dlatego ta recenzja dotyczy zmian, jakie zostały we mnie po jej lekturze i treści, które zdołały zostać mi w głowie po tak długim czasie. Uważam, że przeczytanie Sekretnego życia drzew wymaga wielkiej odwagi. What has been seen cannot be unseen. Lekturę tej książki postrzegam w kategorii przeżycia. Porównywalnego do obejrzenia filmów nakręconych ukrytą kamerą w rzeźni, od obejrzenia którego, jedzenie mięsa staje się obarczone odpowiedzialnością moralną. Parafrazując cytat Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, wszyscy bylibyśmy wegetarianami, uważam, że świat byłby lepszym miejscem, gdybyśmy wszyscy przeczytali tę książkę.

Nasze rośliny uprawne w przeważającej mierze zatraciły wskutek hodowli zdolność prowadzonego pod lub nad ziemia dialogu. Są jakby głuche i nieme, przez co stają się łatwym łupem owadów. To jeden z tych powodów, dla których nowoczesne rolnictwo stosuje tyle preparatów opryskowych.

– „Sekretne życie drzew”

5 książek do czytania pod kocykiem

A wszystko ten słowacki las

Długo opierałam się lekturze tej książki, bo wiedziałam, że zmieni ona nieodwracalnie moje spojrzenie na rośliny. Tym, co mnie przekonało była wizyta w … XIII-wiecznych ruinach zamku na Słowacji. Zamek ten stał na szczycie góry, a zbocza wokół porastał gęsty, bardzo gęsty i bardzo stary las, niczym z opowieści o Lechu, Czechu i Rusie. Ten las miał niesamowitą wibrację i wywoływał trudne do opisania poczucie podobne bycia w domu, we wspólnocie, gdzie czujesz się bezpiecznie i otoczona miłością. Często spaceruję po polskich lasach, ale jeszcze nigdy nie czułam się w ten sposób. Tak mnie to zafascynowało, że sięgnęłam po „Sekretne życie drzew” w nadziei odkrycia sekretu tego lasu. Bingo! To była buczyna – las bukowy. Buki mają niesamowicie rozwiniętą społeczność, występują w większości przykładów książki.

Zdrowe drzewa sygnalizują swoją gotowość do obrony podczas najbliższej wiosny, demonstrując intensywnie lśniące jesienne liście. Dla potomstwa mszyc i spółki to złowróżbny znak, bo takie okazy potrafią silnie odpowiedzieć trucizną.

– „Sekretne życie drzew”

Mityczna buczyna widoczna na ostatnim planie – ta gęsta zieleń o wyglądzie przerośniętego mchu.

Zwiewna lektura

Książka jest napisana lekkim, niemal zwiewnym językiem, więc czyta się ją łatwo i przyjemnie. Dobór przykładów i metafor pozwala zobrazować ewentualne trudniejsze zagadnienia. Z opowieści można też wysupłać kilka niezłych anegdotek to przekazania znajomym podczas wieczornego spotkania (uwielbiam ten moment, gdy dzielę się z ludźmi niesamowitym odkryciem, np. że akacje rosnące na sawannie ostrzegają się nawzajem przed żyrafami – zaskoczony wyraz znajomych twarzy na wieść, że te milczące rośliny mogą robić takie rzeczy: bezcenny!).

Jeżeli do kropli wody zawierającej pierwotniaki dodać kroplę roztartych igieł świerkowych lub sosnowych, to mikroorganizmy zginą w ułamku sekundy. (…) powietrze w młodych lasach sosnowych jest niemal całkowicie pozbawione drobnoustrojów za sprawą wydzielanych przez igły fitoncydów.

– „Sekretne życie drzew”

Czego dowiesz się z tej książki?

Zamiast opowiadać całą książkę w pigułce, podam Wam 3 rzeczy, które wzbudziły we mnie nie tylko ciekawość, ale i wzruszenie:

Drzewa się komunikują

Kiedy owady atakują drzewo, broni się ono za pomocą nasycania liści czy kory toksycznymi substancjami. Jednocześnie wydziela substancję zapachową będącą ostrzeżeniem dla innych drzew, ponieważ liczy się czas. Tak czynią np. „stadne” akacje czy buki. Maksymalna prędkość z jaką przemieszcza się impuls w „ciele” drzewa to 1 cm na minutę. Wiadomości wysyłane są nie tylko chemicznie, ale również przez korzenie, które łączą w sieć wszystkie osobniki, oraz elektrycznie. Grzyby oplatają gęsto korzenie drzew w naszych lasach i stanowią dodatkową siatkę przekazywania sygnałów nazywaną „Wood-Wide-Web”.

 Drzewa opiekują się sobą nawzajem

Kiedy jesteś jednym z drzew tworzącym gęsty las, nie obawiasz się wichury, bo odległości między tobą, a sąsiadami są na tyle niewielkie, że wiatr nie zdoła tobą zatrząść. Jeśli jednak padnie drzewo obok ciebie, w lesie zrobi się wyrwa. Luz pomiędzy ciasno wyrastającymi drzewami daje możliwość wdarcia się wiatrom – stąd już prosta droga do zagrożenia. Dlatego drzewa karmią słabsze osobniki – dzieci, starszyznę i chorowitych.

 Drzewa w mieście to dzieci ulicy

Autor nazywa je dziećmi ulicy ze względu na trudne warunki życia i wyobcowanie. W młodości są podlewane przez miejskich ogrodników, więc rosną prężnie i wysoko, przyzwyczajone do obfitych dostaw wody. Kiedy podrosną, przestają być regularnie podlewane, więc zaczyna się dla nich ciężkich żywot – zdążyły bujnie wyrosnąć, teraz walczą o przetrwanie. Ziemia pod chodnikami i jezdnią jest mocno ubita, więc trudno przedrzeć się korzeniom. Jakby tego było mało, bywają regularnie przycinane.

Przycięta korona oznacza dotkliwy cios dla korzeni. Ich wielkość jest optymalnie dostosowana do nadziemnych organów. Gdy więc usunie się dużą część konarów, a przez to ograniczy fotosyntezę, odpowiednio duży procent części podziemnych umrze z głodu.

– „Sekretne życie drzew”

Dla kogo ta książka?

Ta książka zachwyci osoby o dużej wrażliwości na otaczający świat, które dążą do kontaktu z przyrodą. Dla mnie była odkryciem roku 2017. Po tej lekturze świat roślin stał się dla mnie bardziej zrozumiały, a przez to bliższy. Odważyłam się kupić świadomie roślinę, z myślą o tym, żeby poznać jej potrzeby i ślubować jej jak najlepszą opiekę. To jedna z tych rzeczy, do których zaczęłam podchodzić bardzo poważnie.

Bo wiecie, zdolność współodczuwania ćwiczy się zupełnie tak samo jak mięsień na siłownirośnie od używania. Dlatego uważam, że przeczytanie tej książki uczyni nas lepszymi ludźmi. Łudzę się, że gdyby minister Szyszko i inni jemu podlegli, znał fakty z życia roślin, podejmowałby inne decyzje. Ale aby zrozumieć ją dogłębnie, należy mieć w sobie dużo odwagi i otwartości, ponieważ po odkryciu roślinnego świata równoległego nic już nie będzie takie samo, a wyprawa do lasu stanie się przygodą na miarę Tolkiena.

Dla pogłębienia tematu trzy inne recenzje książki:

Wszystko co chcielibyście (albo i nie) wiedzieć o drzewach – Krytyk.com.pl

 Bardziej jako fikcja literacka niż tekst publicystyczny – Coprzeczytac.pl

 Głęboko w ciemny las – Ulicaekologiczna.pl

Follow my blog with Bloglovin

You Might Also Like...

  • Jestem w trakcie czytania Sekretnego Życia Drzew od… Prawie roku. To jedna z tych książek które warto mieć na półce, aby móc sobie zaglądać od czasu do czasu. Dostałam od przyjaciółki Nieznane Więzi Natury i jest równie świetna ❤️ Peter wymiata ❤️

  • Ciekawa ksiazka, znam kogos kto jest wielkim pasjonatem drzew wiec to prezent idealny hihihi :D