Międzygatunkowa rodzina
Testy psich rzeczy, usług i miejsc

[TEST] 5 powodów dla których warto obserwować psa przez kamerę WiFi

Myślisz, że leżą znudzone i czekają na powrót swoich człowieków? Nic bardziej mylnego! Chcesz dowiedzieć się jak zachowuje się Twój pies, kiedy nie ma Cię w domu?

Kiedy zawitała wiosna, zaczęliśmy zostawiać psy same w mieszkaniu z otwartym wyjściem do ogródka. Martwiłam się, co się dzieje w ciągu dnia kiedy nas nie ma – czy szczekają przez płot, czy ktoś ich nie zaczepia? Poważnie rozważałam zakup kamery WiFi do monitoringu, dlatego ucieszyłam się, kiedy zaproponowano mi zapoznanie się z kamerą Ezviz.

Kamera do obserwacji psa w domu

Musicie wiedzieć, że ciepłe promienie słońca budzą Bonza do życia, a we znaki daje się nam jego natura psa podwórzowego. Nie ma takiej opcji, żebyśmy zostawili go w domu z zamkniętym ogródkiem, bo wiemy co może się wydarzyć w tym czasie.

Sprawa jest prosta: przy dobrej pogodzie Bonzo wymaga od nas zostawiania mu otwartych drzwi na taras i stara się nas przechytrzyć każdym sposobem, by móc pozostać w ogródku. Rytuał jest prosty: po powrocie z porannego spaceru, Bonzo biegnie prędko do ogródka i za nic nie daje się z powrotem zawołać. Bywa, że jeśli nie chcemy się zgodzić, pies cały się trzęsie i robi bardzo żałosną minę. Po otwarciu mu drzwi tarasowych, nawet kabanos nie jest wystarczającym argumentem, by wrócił do środka. Czasem się śmiejemy, że w tym przyblokowym ogródku postawimy budę i będzie pan zadowolony.

Żeby pogodzić interes psa (przesiadywanie w ogródku całe dni) i nasz (spokojne zachowanie podczas ogródkowego plażingu), uruchamiamy zawsze na czas wyjścia kamerę.

Otóż od czasu otrzymania kamery, tylko raz odważyliśmy się wyjść w sobotnie popołudnie zostawiając drzwi tarasowe zamknięte. Nie włączałam kamerki, bo przecież „zaraz wracamy”. Dwie godziny później przywitał nas taki widok:

zniszczone przez psa drzwi tarasowe pod nieobecność w domu

Gdybym zostawiła włączony monitoring, mogłabym skorzystać z opcji mikrofonu i spróbować wpłynąć na Bonza głosem, by zostawił te drzwi w spokoju. Zupełnie nie popieram gadania do psa przez mikrofon – uważam, że robi mu to wodę z mózgu. Jedyną sytuacją, kiedy pozwalam sobie skorzystać z tej opcji jest niebezpieczeństwo, któremu można w ten sposób zapobiec (np. drzazga z drzwi w żołądku).

Domowy monitoring – jak to działa?

Do testów otrzymaliśmy kamerę Mini O od firmy Ezviz. Kamerka nagrywa w rozdzielczości HD 720 p. i jest typową kamerą wewnętrzną do monitorowania pomieszczenia za pomocą połączenia z WiFi.

Konfiguracja kamery Mini O

Konfiguracja kamery WiFi jest bardzo prosta. Urządzenie podłączamy do prądu. Świetnie jest to, że ma długi kabel, dzięki temu wiem, że mogę ją umieścić nawet na wysokiej szafce.

Następnie ściągamy na smartfona aplikację Ezviz. W aplikacji zakładamy konto i dodajemy kamerkę poprzez zeskanowanie kodu QR znajdującego się na spodzie urządzenia.

Kamera wewnętrzna do monitoringu w pełnej krasie - z przodu i z tyłu

Ciekawe funkcje kamery

Kamera posiada wbudowany magnez, dlatego możemy bez problemu przyczepić ją do lodówki, lampy, czy innego metalowego wyposażenia domu.

Obraz wraz z dźwiękiem możemy nagrywać i odtwarzać w aplikacji w rozdzielczości HD. Może przydać się do analizy zachowania – np. do pracy z behawiorystą nad zachowaniami związanymi z lękiem separacyjnym, lub gdy chcemy omówić psie nawyki ze współopiekunem. Zdarzyło mi się też pokazywać nagrania na spotkaniu towarzyskim na wyraźną prośbę przyjaciół „Podobno masz kamerkę, pokaż co się nagrało! Co one robią jak Was nie ma?”

Urządzenie działa w trybie dziennym i nocnym, więc będąc w sypialni, możemy zaobserwować co robią zwierzęta w nocy bez potrzeby włączania światła.

Nagrania możemy zapisać bezpośrednio na kartę microSD, co ułatwia odtwarzanie na innych, niż smartfon urządzeniach.

Przez kamerę można również mówić do zwierząt, jednak nie polecam tej opcji. Po obejrzeniu filmików dostępnych w internecie, gdzie właściciel wydaje komendy psu przez głośnik, a pies nie wie co się dzieje i wykazuje wyraźne oznaki zaniepokojenia, zdecydowałam, że nie będę jej używać, poza skrajnymi przypadkami.

kamera wifi do obserwowania psa w domu

Monitoring zwierząt – jakie korzyści przynosi obserwacja psów?

1. Zaspokaja ciekawość

Ciekawość i potrzebę, nie bójmy się tego słowa, prostackiego podglądactwa. Nareszcie mogę poznać sekretne życie domowych zwierząt! Dotychczas wydawało mi się, że podczas naszej nieobecności psy śpią bez ruchu cały dzień. Otóż wprost przeciwnie – około jedenastej Bonzo szczeka na listonosza. Tak, zupełnie jak w dowcipach. Kurierzy najróżniejszy firm mogą paradować mu przed nosem, goście o tubalnych głosach z wąsem mogą defilować – nie wywołuje to w nim żadnej reakcji. Ale listonosz – o, to zupełnie inna para kaloszy! Tuż po sukcesie szczekaniowym (bo przecież listonosza sobie poszedł, nie? można odtrąbić zwycięstwo!), następuje nagradzająca zabawa między dwójką łobuzów. Ganiają się po całym ogródku – całe pięć metrów w lewo i pięć metrów w prawo, uroczo przy tym powarkując i wydając odgłosy małych bestii.

2. Zapewnia poczucie bezpieczeństwa

I tu wcale nie mam na myśli groźby kradzieży, ale bezpieczeństwo psów. Owszem, nasz ogródek wychodzi na środek patio na kameralnym osiedlu, jest monitoring i ochrona, ale w kwestii ochrony przed obcymi tak naprawdę najbardziej ufam Bonzowi, który jest typowym psem stróżującym i informuje kiedy dzieje się coś niepokojącego – a przy tym świetnie odróżnia sąsiadów od gości. Najbardziej ze wszystkich odróżnia listonosza. Jednak dzięki kamerce mam świadomość, że gdyby coś działo się z psami, to będę o tym wiedzieć. Myśl o sytuacji losowej, takiej jak spięcie w kablach, pożar, czy inne nieprzewidziane wydarzenie już nie spędza mi snu z powiek.

3. Zapewnia kontrolę sytuacji

Dotychczas obawiałam się zostawiać towarzystwo w ogródku, bo nie chcę, żeby szczekały na inne psy czy na bawiące się (i drące w niebogłosy) dzieci. Teraz już wiem kiedy powinniśmy wrócić do domu i około której godziny na osiedlu pojawiają się dzieciary. Jeśli Bonzo dorwałby się do drzwi ponownie i próbował wyjść przez zamknięte drzwi, wiedziałabym o tym i z pewnością wróciłabym z zakupów z prędkością światła!

4. Jest źródłem nowych informacji o psach

Otóż okazuje się, że pies Milka tuż po naszym wyjściu robi dokładny obchód mieszkania, z zaglądaniem pyskiem na blaty włącznie. Nic dziwnego, że zdarzyło mi się dwukrotnie znaleźć papierek po maśle wylizany do sucha i wsunięty pod kanapę. Teraz już wiadomo, kto jest autorem tego złodziejskiego aktu. Teraz znając ich dokładne nawyki, możemy się lepiej przygotować do wyjścia.

5. Idealna przerwa w pracy

Filmik z poglądu to świetny relaks i materiał na ploty przy kawie. Czasem przerywam pracę w studiu i pokazuję każdemu kto chce spojrzeć – „eeej, patrzcie co one robią, te śmieszki!”. Najczęściej wygląda to tak, że mamy ostry zachrzan i nie wiadomo w co ręce włożyć – telefon dzwoni cały dzień, klienci przychodzą bez zapowiedzi, skończyła się jakaś rolka taśmy znienacka, a pakowanie paczek dla kuriera leży odłogiem, a kiedy wreszcie udaje mi się pochwycić kanapkę, zaglądam do aplikacji, żeby zobaczyć, że Milka przeciąga się rozkosznie na łóżku.

psy same w mieszkaniu - bokser i kundel na kanapie

Obserwacja psów przez kamerę WiFi – podsumowanie

Cena kamery waha się od 179 do 259 zł w sklepach internetowych. Urządzenie pozwala na oglądanie obrazu w HD, podgląd w nocy, zapis na kartę microSD, a to wszystko za pomocą WiFi i połączonej z kamerą aplikacji. Nie ma możliwości obracania okiem kamery, ani opcji podłączenia akumulatorów zamiast kabla z prądem. U nas sprawdza się codziennie podczas wyjścia do pracy – odkąd otrzymaliśmy ją do testów, korzystamy z niej regularnie. Jesteśmy zadowoleni i wiemy już, że po przeprowadzce do domu na pewno wyposażymy się również w kamerę zewnętrzną, by obserwować psy zostawione w ogrodzie i być może stworzymy własny mini-system monitoringu.

Wpis powstał we współpracy z firmą Ezviz.

Czy Wy też śledzicie swoje futrzane dzieciaki podczas nieobecności? Co o tym sądzicie?

You Might Also Like...

6 komentarzy

  • Reply
    augustyn
    4 czerwca 2018 at 16:42

    Coś się rzeczywiście dzieje, kiedy nie ma Was w domu?
    Zastanawiałem się na kamerką, ale zrezygnowałem po zobaczeniu gdzieś filmu z kamery zamontowanej „na psie”. Okazało się, że po wyjściu ludzi pies zrobił obchód domu i poszedł spać. I tak kolejnego dnia, i kolejnego … Wtedy oczyma wyobraźni zobaczyłem Joszka, który po kontroli blatów w kuchni robi dokładnie to samo. I zrezygnowałem z planów zakupu kamery.

  • Reply
    Olka
    4 czerwca 2018 at 18:12

    O kurcze, to jest coś czego bardzo szukam i potrzebuję. U mnie sprawa wygląda tak, że Emet panicznie boi się huków które są kilka razy w miesiącu dopiero po moim wyjściu i gdy akurat mnie nie ma, mam wszystko zniszczone. Możliwość podejrzenia czy pies śpi czy umiera ze strachu byłaby wyjściem, bo mogłabym wrócić z uczelni obok. Muszę koniecznie zapoznać się z tym bardziej. Dzięki za opinię!

  • Reply
    Aga
    7 czerwca 2018 at 19:04

    Hejka :-) pomysł z kamerą jest super! Moja sunia – owczarek niemiecki, mieszkając jeszcze ze mną w bloku, podobno szczekała całe dnie. Nawet zaczęłam dostawać karteczki od uprzejmych sąsiadów z info o zakłóceniu spokoju w ciągu dnia. Kupiłam kamerkę. Co się okazało? Szczekanie było owszem, ale na listonosza (skąd to znamy) i upierdliwych domokrążców (gdzie szczekanie raczej jest wskazane). Miałam czym się bronić w razie nagłej wizyty Straży lub Policji.
    Teraz ze względu na wiek sunia jest u moich rodziców w domku z ogródkiem. Super jest podglądać, gdzie moje Futro śpi i czy się nie drapie gdzie nie powinna, albo czy nie ściąga tymczasowego opatrunku. Wtedy szybki telefon do mamy i interwencja. Mina zaskoczenia? Pytanie w oczach – pańcia skąd wiedziałaś? To nie ja! BEZCENNE :-D
    Mam wersję z możliwością obrotu prawo-lewo oraz góra-dół, więc zasięg jest lepszy. Też HD, nagrywanie, robienie zdjęć, WiFi.
    Nawet jeśli pies śpi cały dzień, to nie ukrywajmy, co to jest 300 zł dla psiarza ;-) fajna zabawa, ale też i poczucie bezpieczeństwa. Pozdrawiam psiejsko czarodziejsko!

  • Reply
    Marta
    9 czerwca 2018 at 09:05

    Nie śledzę naszego mopsa nałogowo, ale zdarza mi się korzystać z kamerki. Na początku robiłam to, aby samą siebie uspokoić, później z ciekawości, obserwując jego nawyki podczas naszej nieobecności- z ressztą do dzisiaj robię to w celach lepszego zrozumienia psiego syna ;)

  • Reply
    Adam
    15 czerwca 2018 at 12:40

    Metoda naprawdę ciekawa, ale powiem szczerze że mało ludzi zdecyduje się na takie rozwiązanie, u mnie nigdy nie było szkód jak piesek zostawał sam w domu, także może dlatego raczej nie zdecydowałbym się na takie rozwiązanie. Jestem ciekaw jak to działa w rzeczywistości, może po obejrzeniu filmików na yt bym zmienił zdanie.

  • Reply
    Jakub Rogulski
    18 czerwca 2018 at 12:28

    Ciekawe podejście do obserwacji zachowań zwierząt. Dzięki temu można się też dowiedzieć, czy zachowania, które wypracowaliśmy sobie z psem przekładają się na jego życie kiedy nie ma nas w pobliżu.

Leave a Reply