Psie wydarzenia

Warsztaty „Miasto, masa, zwierzyna” – relacja

Relacja z warsztatów projektowania przestrzeni miejskiej uwzględniającego zwierzęta.

Sposób zaprojektowania współczesnego miasta jest wyraźnym przejawem antropocentrycznej perspektywy, na którym opiera się obecna cywilizacja. (…) Z drugiej strony obecność w tak silnie zdominowanej przez człowieka przestrzeni nie-ludzkich zwierząt siłą rzeczy musi prowadzić do konfliktów interesów – dotyczy to zarówno gatunków towarzyszących człowiekowi, jak spuszczone z łańcucha psy czy porzucone koty, jak i zwierząt dzikich, dla których parki, ulice i pustostany są naturalnym miejscem do życia. Czy jesteśmy w stanie zaproponować takie rozwiązania projektowe, które będą w stanie zneutralizować te napięcia i stworzyć przestrzeń przyjazną zarówno dla zwierząt, jak i ludzi? Czy miejski design dla zwierząt może być czymś więcej niż tylko tworzeniem gustownych toalet dla psów – a więc rozpoznaniem i reagowaniem na potrzeby nie-ludzkich mieszkańców współczesnych aglomeracji?

Gabriela Jarzębowska, fundacja Bios Amigos

Warsztaty projektowe

 

W ostatni weekend listopada zawitałam do Łodzi na zajęcia „Miasto, masa, zwierzyna” prowadzone przez Gabrysię z fundacji Bios Amigos i Kaję Dziarmakowską z pracowni Stocznia. Spotkanie miało na celu wypracowanie rozwiązań, które mogłyby poprawić funkcjonowanie zwierząt w mieście. Warsztaty zgromadziły m.in. młodych architektów, członkinie fundacji For Animals, kulturoznawców i osoby związane z deweloperami. Uczestnicy trafili tutaj z różnych powodów. Studentka architektury tłumaczyła – Na zajęciach uczyliśmy się projektować pomieszczenia gospodarskie dla zwierząt, ale w podręcznikach brakuje projektów dla zwierząt miejskich. – Wybudowaliśmy wysoki budynek o przeszklonych ścianach. Ptaki stale uderzały w szyby i nic nie pomagało, póki na dachu wieżowca nie zamieszkał sokół. Zainteresowały mnie naturalne rozwiązania podobnych konfliktów – opowiadał ktoś inny. Ja sama pojawiłam się na warsztatach, ponieważ ich tematyka jest powiązana z moją magisterką, a ponadto w międzyczasie moje zainteresowanie psami w przestrzeni miejskiej ewoluowało i rozszerzyło na wszystkie gatunki zwierząt występujące w mieście. W przyszłości na pewno będę chciała zgłębić ten temat w badaniach. Niewątpliwie tym, co połączyło wszystkich uczestników była potrzeba stworzenia przestrzeni bezpiecznej dla zwierząt i ludzi.
Podczas warsztatów w części teoretycznej przyjrzeliśmy się bliżej konfliktom dotyczących kotów wolno żyjących dzięki wizycie Izy Milińskiej z fundacji Kocia Mama. Z kolei Kaja Dziarmakowska przedstawiła nam postulaty wyniesione ze swoich sierpniowych warsztatów „Wspólne miasto: Pies w mieście”, na których uczestnicy zastanawiali się jak ułatwić życie psom i ich właścicielom.

Wyjście w teren

 

Zmapowaliśmy najważniejsze wyzwania i problemy, jakie łączą się z obecnością zwierząt w przestrzeni miejskiej oraz projektowaniem dla nich. Podzieliliśmy się na grupy i ruszyliśmy na spacer po okolicy patrząc z perspektywy przestrzeni dla zwierząt. Trafiłam do grupy z Anią, osobą całkowicie oddaną działalności na rzecz kotów wolno żyjących. Nigdy wcześniej nie miałam chyba okazji nabrać tak praktycznej wiedzy o kotach. Ku memu zdziwieniu, prawie na każdym podwórku, które odwiedziłyśmy, stacjonowały koty i miały swoich karmicieli. W czasie naszej wędrówki po Łodzi spotkałyśmy dokarmiającą parę koło 30stki, pana w wieku 50+ i panią w wieku średnim – wbrew powszechnej opinii, karmiciele to nie tylko starsze, neurotyczne kobiety.
Wstawiam zdjęcia ze spaceru, które fajnie ilustrują praktyki opieki nad miejskimi zwierzakami:

Projektowanie

Drugiego dnia warsztatów tworzyliśmy karty z opisami poszczególnych gatunków i przystąpiliśmy do projektowania. W ruch poszły sznurki, pudła, kleje, kolorowe gazety i mazaki. W każdej grupie znalazł się młody architekt, który udzielał wsparcia merytorycznego przy tworzeniu makiet. Marta (studentka architektury) i ja zajęłyśmy się problemem pszczół. Stworzyłyśmy przenośny hotel dla pszczół w wersji light, który można zawiesić w dowolnym miejscu. Zabawa była super :)

Wnioski

 

Wygląda na to, że spośród zwierząt żyjących wolno w miastach, najbardziej „doglądanym” gatunkiem jest kot – opieka nad nim staje się coraz bardziej zinstytucjonalizowana poprzez współpracę fundacji z urzędem miasta, choć oczywiście istnieje wiele zmian, które należałoby wprowadzić (przede wszystkim na płaszczyźnie społecznej), żeby polepszyć ich warunki życia. Jednak potrzeby pozostałych gatunków, takich jak ptactwo wodne i miejskie, gryzonie, gady, płazy i owady wydają się w ogóle nie istnieć.  To, czego zabrakło mi podczas zajęć była opinia zoologa, który wypowiedziałby się jako ekspert na temat zwyczajów zwierzaków. Podczas warsztatów wypracowaliśmy ogólne rekomendacje, na które należy zwrócić uwagę podczas projektowania dla zwierząt w przestrzeni miejskiej.

Rekomendacje

– duża ilość niewykorzystanych działek to potencjalne miejsce do wykorzystania dla zwierząt – wybiegi dla psów, hotele dla owadów (np. w pieńkach);
– wykorzystanie pustych elewacji (przylegających dawniej do wyburzonych budynków) oraz niewykorzystanych kominów wentylacyjnych dla ptaków;
– tworzenie „dzikich oaz” w mieście – miejsc, w których trawa nie byłaby koszona, a zarośla gęste, co mogłoby stanowić naturalne schronienie i miejsce lęgowe dla zwierząt. Plus szuwary i wysepki dla kaczek i płazów wodnych;
– edukacja – zwłaszcza dotycząca dokarmiania zwierząt, roli owadów w miejskim ekosystemie.
Pojawił się też pomysł tworzenia oznaczeń, gdzie w mieście żyją zwierzęta, ale wzbudził on wątpliwości (do dyskusji);
– tworzenie zamiast siatek i murów żywopłotów stanowiących schronienie dla wielu ptaków, owadów i innych zwierząt;
– aktywizacja mieszkańców poprzez zaangażowanie ich w proces karmienia np. na zasadzie rywalizacji + zaangażowanie sklepu zoologicznego, który mógłby dostarczać karmę na zasadzie reklamy (do dyskusji: czy w ogóle powinniśmy dokarmiać ptaki);
– opracowanie systemu łatwych w konstrukcji karmników dla ptaków i domów dla kotów możliwych do opracowania metodą DIY.
Podstawowy problem do przedyskutowania, jaki pojawił się w czasie prac brzmiał: jaka powinna być nasza rola w miejskim ekosystemie? Aktywna czy pasywna? Czy powinniśmy regulować populację zwierząt miejskich, a zarazem aktywnie im pomagać np. poprzez dokarmianie, budowanie schronień i dedykowanej im specjalnie architektury, czy też nasza rola powinna ograniczać się do creda „nie przeszkadzać”?

Konkretne rekomendacje z podziałem na gatunki

Jeże
Problemy: rozjeżdżanie na jezdni, zabijanie przy koszeniu trawników i paleniu liści, złe dokarmianie, brak edukacji
Rekomendacje: pozostawianie naturalnych schronień, np. liści na trawnikach
Gołębie
Problemy: Gatunek zdegradowany, przenoszący dużo chorób, zły pokarm (gumy do żucia, chleb, zepsute jedzenie), nielubiane, niechciane, przeganiane
Rekomendacje: ograniczenie populacji, ograniczenie dokarmiania (tylko zimą, tylko odpowiednim pokarmem), dążenie do wypracowania rozwiązań, które ograniczałyby brudzenie, przywrócenie możliwości udostępniania okienek strychowych
Kaczki
Problemy: ze względu na dokarmianie nie odlatuje, ale zostaje na zimę, nadmierne mnożenie (brak wrogów), ubogie środowisko
Rekomendacje: stworzenie miejsc lęgowych (np. wysepki na stawie niedostępne dla ludzi i psów, szuwary), zakaz karmienia
Koty
Problemy: nadmierne rozmnażanie, problemy z karmicielami, brudne miejsca karmienia i schronienia, padają ofiarą chuliganów i dzieci, brak opieki zdrowotnej nad kotami wolnożyjącymi
Rekomendacje: estetyzacja systemu karmienia, poprawa wizerunku karmicieli, edukacja (ogółu i karmicieli)
Pszczoły
Problemy: gatunek ginący, nie ma się gdzie podziać w mieście
Rekomendacje: budowa hoteli dla pszczół, amatorskie, przydomowe ule np. na dachach, edukacja, więcej kwiatów w mieście (przyciągają pszczoły)
—————————————————–

Linki

Dlaczego potrzebujemy szkodników?
Charakterystyka gołębia miejskiego
Zimowanie ptaków wodnych w miastach
Każde miasto potrzebuje zdrowych pszczół
Link do wydarzenia „Miasto, masa, zwierzyna” na fb
Wpis ukazał się po raz pierwszy na blogu znajdującym się pod poprzednim adresem. Poniższy komentarz pochodzi z pierwszej wersji wpisu.

Komentarze (1)

Kurczaki :) Dawno nie czytałam tak merytorycznie bogatego postu :)
poczytam sobie jeszcze nie raz i nie dwa :)
xoxo
Previous Post Next Post

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply